sobota, 23 sierpnia 2008

Ale moje marzenie wszelako się spełniło. Mimo wykazanej w niezliczonych opowieściach detektywistycznej intuicji Conan Doyle nie mógł przewidzieć, jak wielu młodych Niemców wymarzy­ło sobie - podobnie jak ja - szybkie zanurzanie, przesuwające się po horyzoncie spojrzenie przez peryskop, kołyszące się ku swemu przeznaczeniu tankowce, komendę: „Torpeda w celu!”, wiele przyjmowanych z entuzjazmem trafień, serdecznie koleżeńską zażyłość i ozdobioną proporczykami drogę powrotną. A ja, który od początku byłem przy tym i z biegiem czasu wszedłem do literatury, nie mogłem przewidzieć, że dziesiątki tysięcy naszych chłopaków nie wynurzą się ze swego podwodnego marzenia.
Niestety, dzięki ostrzeżeniom sir Arthura, nie powiodła się nasza kolejna próba rzucenia Anglii na kolana. Tylu martwych. Ale kapitan Syriusz był skazany na przeżycie każdego zanurzenia.

Brak komentarzy: